

SkruchaUmarł chłopiec - Lat piętnaście. Powstał kopiec, Wzrosło chwaście. Były tłumy, Były łezki, Pochód dumny, Wręcz królewski. Była ona- Nieposłuszna. Nie zmartwiona, Pewna, słuszna. Wiary pewna, Nie słów jego. Głupia! Zwiewna, A do tego, Co w swej duszy winna chować, Nie dać głuszy, Pożałować, Dopuściła Swe pragnienia. Dopuściła krzyk istnienia.Skrucha
Umar&


Dla niejKtóra płynie, a nie chodzi, Oczom wierzyć nie pozwala Cicho szepcze, śnienia płodzi. Harc młodzieńczy, zwiewna fala. Arie śpiewa milcząc tylko. Niczym lotos w godle stanu, Agat dla mnie. Pani wilkom... Miodzie Hebe, córo Anu, Okaż litość, wesprzyj słowem. Jakim nawet nie dociekam, Ani myślę. Ściszę mowę, Spojrzę na ten cud z daleka.Dla niej


A po wiosnie...A po wiośnie? Po niej przyjdzie lato. Przyjdzie też i Pan Janusz z łopatą, Wróci z pracy. Jest wiecznie strudzony, Lecz wolny, ciepły, rozpromieniony. Człowiek szczęśliwy i w swoim życiu, Ceniący wszystko. Przenigdy w piciu, Nie miał upodobania. Dlaczego, Miałby co komu robić przykrego? Martwic żonę, mamę i rodzeństwo, Dobrym myślom lepiej dać pierwszeństwo. Bóg nakazał – do kościoła chodzić, Nie krzywdzić ludzi, w godność nie goA po wiosnie...


Na krawcaDroga Pani Małgorzatko, Rece szerzej, biodra gładko, Lekki wydech, uśmiech proszę, Na amanta się zanoszę. Chociaż chwilę, pani zna mnie, Duma sprawia, że mi raźniej. Lekki ukłon, jeszcze głebiej. Miłe słówka? Już mi cieplej. Lekko z boczku, zwiąże w pasie. Czy mi Pani wymyka się? O, nic z tego moja droga. Hop, tu ściana, tam podłoga, I przed lustrem tez na chwilę. Jak wygląda? Słyszeć mile! Dobra długość? KszNa krawca
DOBRA
- i tyle na razie.
(:
--
Little Did She Know....
--
michaltokarczuk.com
Previous PageNext Page